Już jestem. było zajebiście. Drogi przypominają ser szwajcarski. Jedzie się po nich jak traktorem poprzez poligon. Oznako2wanie podobnie jak w kawale o arabie i oazie. Pyta nsię turysta araba: daleko do oazy? pujdaziesz pan prosto a potem skręcisz w prawo. A kiedy? za tydzień. W samej jałcie to tak jak u nas 30 lat temu nad morzem. Główna promenada w europejskim stylu. To co zbódowali za cara to stoi. Ogródki piwne są ale nie w takiej ilości jak u nas. Piwko nawet dobre. W dzień tylko 45 stopni w cieniu w nocy 21 22. Plaże w jałcie to dla fakirów same kamienie. Zejście do morza niebezbieczne: wchodzi się po kolana a krok dalej 10 metrów, dlatego też jeździliśmy 20 kilosuw tam było normalnie. Dno kamieniste trzeba się kąpać w klapkach. wodqa 29 stopni ciepła. Szkolna znajomość rosyjskiego wystarczy żeby się spokojnie dogadać. Nocowaliśmy u polskich dominikanów. Teren ogrodzony, pilnowany. Mieliśmy pielgrzymki do naszego kampingu bo czegoś takiego to oni jeszcze nie widzieli. Jak szłem z przewodnikiem to patrzyli na jhnas jak na pedałuw. Nawet nie wiedzą do cego laska służy takie u nich zacofanie. Troszkę tam drogo ale taniej jak dla nas.Na razie tyle ciąg dalszy nastąpi.z